Pewnego dnia uczestniczyłem w warsztatach nt. chemii i skali pH. Prowadzili je dwaj bracia, laboranci, starając się nauczyć nas wyliczania stężenia odpowiednich jonów w roztworach. Opowiadali nam, jak przyszła do nich doktorantka prosząca o radę: ma za zadanie wyliczyć odczyn pH cieczy, w której znajdują się jednocześnie różne substancje.
Okazuje się, że to nie jest takie proste i odczyn zmienia się nawet po dodaniu substancji, które same nie mają na niego wpływu. Dowiedzieliśmy się czegoś, co mnie zainspirowało. Liczenie pH takowego roztworu mogłoby zająć nawet całe życie, a błąd byłby +/- 2 (skala wynosi 1 - 14). Czyli to nie ma najmniejszego sensu...
Co jej poradził? "Zawiń rękawy, sporząć taki roztwór, weź pHmeter.". Czyli to nie zajmuje więcej niż godzinę, góra dwie.
Jak to Ci się Tobie może przydać?
Czy nie za bardzo wciągasz się w tworzenie planów?
Odniesmy to do codziennego życia każdego z nas. Czy nie za dużo planujesz? Czy nie za bardzo analizujesz? Może starasz się sprawdzić statystyki, sporządzasz plan, strategię, a Twój zapał... znika.






