Wiele osób po szkoleniach z zarządzania czasem nie zgodzi się ze mną. No trudno. Najlepiej, abyś sam sprawdził obie metody, porównał je i na podstawie wyciągniętych korzyści określił własną ścieżkę.
Ale o co konkretnie chodzi?
Ustalasz Sobie plan. Plan dnia, plan tygodnia, szerszy czy węższy. Ustalasz kilka planów, jeśli potrzeba. I teraz masz dwie możliwości. Możesz wpisywać Sobie do kalendarza tylko tyle, ile jesteś pewien, że zrobisz danego dnia. Jednak jest także inna metoda...
Stosuję ją, by więcej zrobić i zwiększyć Swoją efektywność. Polega na tym, że planuję więcej, niż wiem, że mogę w tym czasie zrobić. Dzięki temu działam z większą skutecznością. I wykonuję więcej.
Oczywiście najważniejsze, to by kierować się swoim celem - bo bogaci mądra praca, a nie ciężka. 
Dlaczego niektórzy się z tym nie zgadzają?
Przekłądanie na następny dzień uważają za porażkę. Jeśli w ten sposób się myśli, to na pewno ta druga metoda jest niewskazana.








Komentarze