Czy wierzysz w magię... pozytywnego myślenia?

Piątek, 13. Lipiec 2007 21:02 Michał Toczyski
Drukuj

Może nieco zaczepny tytuł. Można wierzyć bądź nie, ale magia pozytywnego myślenia istnieje. Nie wiem tak do końca dlaczego, ale to prawda. Spotkały mnie rzeczy nieprawdopodobne i jestem przekonany, że są one zasługą „pozytywizmu”.

Pisałem już 2 artykuły na ten temat i 1 mail. Jednak nie wyczerpałem tematu nawet w połowie. (Swoją drogą napisano o tym już wiele naprawdę grubych książek.) Po prostu w moim przypadku pozytywne myślenie działa. Nie zawsze tak szybko jak chcę (czasami szybciej). Nie zawsze od razu. Nie zawsze uzyskuję zamierzony efekt. Wiem jednak, że część moich rezultatów i wyjść z problemów zawdzięczam właśnie „optymizmowi”.

Jak mam jakiś kłopot czy chcę cos osiągnąć, to afirmuję. Mam sentencje, które powtarzam każdego dnia, co najmniej kilka razy, od 1,5 roku. Staram się włożyć w to całe swe przekonanie. Nawiasem mówiąc: afirmacja to pozytywne wyrażenie w czasie teraźniejszym nie będące przeczeniem. Czyli mówię: „staję się milionerem do dnia ...”, „jestem szczęśliwy”, „odnoszę sukcesy”, „umiem kierować ludźmi”. Zdarza mi się problem? Ustalam cel – wyjście z problemu. I to afirmuję.

Czasami wizualizuję. Czyli wyobrażam sobie, jaki chcę być, co posiadać, jak zachowywać się etc. W połączeniu z afirmacją to działa co najmniej kilka razy szybciej i skuteczniej.

Staram się dziękować. Część ludzi, którzy dają pieniądze na datki, dzielą się „bo tak trzeba”. Inni - „bo ludzie na nich patrzą”. Jeszcze innym po prostu żal biedaków. A są też i tacy, którzy dają, bo mają. „Jestem szczęśliwy. Dziękuję Ci, Boże, za Twoje dary, którymi mogę się dzielić z innymi!” - i, wg mnie, to najlepsze rozwiązanie. Jeśli będziesz dzielił się czymkolwiek w powyższy sposób, otrzymasz zwielokrotnione. Czy to chodzi o uśmiech, przyjaźń, pieniądze.

Jeśli jesteś w jakiejś trudnej sytuacji po prostu z uśmiechem na ustach powtarzaj: „szanuję tu wszystkich, darzę ludzi otaczających mnie sympatią; szczególnie szanuję ...”. W miejsce wielokropka wpisz, jaka osoba może rozwiązać Twój problem lub, która ma nad nim władzę. Czyli, np. kontrolera biletów :) .

Wiem. To wygląda naiwnie i śmiesznie. Może to wygląda głupio. Ale najważniejsze, że te metody się sprawdzają. Jeśli przyłożysz się do pozytywnego myślenia, pomoże Ci ono w wielu sytuacjach. Zmotywuje Cię. Będzie działać na otaczających Cię ludzi. Ale wszystko się zaczyna od Ciebie.