W terminologii finansowej termin "hedging" (zabezpieczanie) określa specyficzny rodzaj transakcji podejmowany w celu zabezpieczenia się przed niekorzystnymi ruchami cen. Z tego wynika, że określenie "fundusz hedgingowy" powinno oznaczać taki typ funduszu, który zmniejsza ryzyko, stosując różnego rodzaju strategie zabezpieczające lub podejmując wyłącznie inwestycje charakteryzujące się niskim ryzykiem.
Nazwa ta ma wyłącznie historyczne korzenie i choć pierwotnie odnosiła się do zmniejszania ryzyka, obecnie obejmuje wszelkie fundusze wykorzystujące krótką sprzedaż, dźwignię finansową, faktyczne zabezpieczanie się i arbitraż.
W niektórych krajach fundusze inwestycyjne w ogóle nie mogą stosować wspomnianych technik. Dlatego są tam obecne tylko tradycyjne fundusze, które mają szereg ograniczeń prawnych i statutowych. Tak, jak w Polsce. I tak, klienci kupując fundusz akcji, muszą pamiętać o momencie wyjścia z niego, bo jeśli tego nie zrobią, to w okresie bessy zjeżdżają z cenami w dół. Fundusz bowiem, jako akcyjny, musi utrzymywać zaangażowanie w akcje np. na poziomie minimum 60%. I nic na to nie można poradzić. Może jedynie dobrać takie akcje, które mniej spadają. I potem może się pochwalić, że wynik -5% w ciągu roku jest świetnym wynikiem, gdy średnia rynku funduszy akcji zrobiła -30%. Dla klienta funduszu hedgingowego ważny jest wynik bezwzględny. Zysk 15% byłby porażką funduszu. Dla funduszu typu hedge nie ma pojęcia "zła koniunktura". Potrafi on bowiem każdą złą koniunkturę na dowolnym rynku wykorzystać i obrócić w swoje zwycięstwo. W jednej chwili bowiem fundusz potrafi olbrzymią część swoich aktywów wymienić i dostosować się do bieżącej sytuacji rynkowej.
Jedna z teorii inwestowania mówi, że dobrą strategią, jeśli chodzi o fundusze akcji, jest "kup i trzymaj", a będziesz miał średnią stopę zysku na poziomie 12%. Te dane z rynku amerykańskiego mówią jednak tylko pół prawdy. Bo jeśli uwzględnimy inflację, to stopa ta spada nawet poniżej realnych zysków z długoterminowych obligacji amerykańskich. W ten sposób zbudowanie dla siebie WOLNOŚCI FINANSOWEJ staje się bardzo trudne...
Tak więc fundusze hedgingowe (hedge funds) jawią się jako idealna alternatywa dla klasycznych funduszy. W roku 2004 nawet amerykańskie fundusze publiczne i emerytalne skusiły się na inwestycje w fundusze Hedge, by wygenerować większe zyski.
Branża ta bardzo dynamicznie ewoluuje i pełni ogromną rolę w rozwoju technik i nowych metod inwestowania. W 1990 roku było 300 dostępnych funduszy Hedge. Obecnie ich liczba przekroczyła 7000. Na koniec listopada 2004 roku szacuje się, że aktywa funduszy Hedge przekroczyły 1 bln USD. W porównaniu z rokiem 2003 procentowy wzrost aktywów wyniósł ponad 70%. I pomyśleć, że jeszcze w 1990 roku aktywa takich funduszy wynosiły niecałe 40 mld USD. To znak czasu. I efekt poszukiwań coraz bardziej wyrafinowanych narzędzi inwestycyjnych, przynoszących ponadprzeciętne stopy zwrotu. Nie można tego lekceważyć, ani przegapić swojej szansy. Bo wraz z otwarciem granic sektor ten stał się dostępny również dla inwestorów z Polski.
O AUTORZE: Robert Kiyosaki, autor książki "Bogaty ojciec, Biedny ojciec" to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada - zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo - jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i Roberta Kiyosaki, odwiedź stronę: http://ipe.aktywa.biz
