W prasie zajmującej się tematyką finansów osobistych oraz literaturze fachowej pojawia się często pogląd, że w dłuższej perspektywie czasu niewielu zarządzających funduszami inwestycyjnymi wygrywa z rynkiem.
Okazuje się, że większość z nich nie potrafi osiągnąć stopy zwrotu
wyższej niż zmiana głównego indeksu giełdowego. Inwestycje w fundusze
stają się w Polsce coraz bardziej popularne, a w związku z dobrą
koniunkturą na giełdzie, aktywa funduszy inwestujących w akcje rosną
szybko. Postanowiłem sprawdzić, czy opinia przedstawiona na początku
artykułu jest prawdziwa w polskich realiach, a jeżeli tak, to czy, i w
jaki sposób, można wykorzystać to w praktyce.
Najbardziej popularną grupą funduszy, które inwestują w akcje jest
grupa funduszy zrównoważonych (mieszanych); z reguły są to sztandarowe
produkty towarzystw. Również najstarszy polski fundusz wywodzi się z
tej grupy. Dlatego porównałem stopy zwrotu z inwestycji w te fundusze z
ostatnich 5 lat z notowaniami najważniejszego polskiego indeksu
giełdowego - WIG20. Ponieważ jednak nie wszystkie aktywa funduszy
zrównoważonych - mieszanych (zresztą stąd ta nazwa) są inwestowane w
akcje, to porównywanie tylko czystych stóp zwrotu nie byłoby
sprawiedliwe. Dlatego zmodyfikowałem model, z którym porównałem wyniki
funduszy.
W moim portfelu połowa kapitału zainwestowana jest w indeks WIG20, a
druga część w sześciomiesięczny depozyt międzybankowy (WIBOR 6M).
Badany okres podzieliłem na półroczne części, więc ta stopa procentowa
będzie najodpowiedniejsza. Okazało się, że w badanym okresie mamy do
czynienia z bardzo różnymi sytuacjami rynkowymi - są duże wzrosty i
spadki na rynku giełdowym, bywały również okresy bez wyraźnej
tendencji. W tym czasie miały też miejsce duże wahania stóp
procentowych, co też nie pozostaje bez wpływu na końcowy wynik. Dzięki
temu możemy sprawdzić jak fundusze i nasz portfel zachowują się w
róznych warunkach rynkowych. W poniższej tabeli odnotowano wyniki
wszystkich działających na polskim rynku funduszy mieszanych, a także
zmiany indeksu giełdowego WIG20 i wysokość oprocentowania depozytów
międzybankowych.
Stopy zwrotu z inwestycji w zrównoważone fundusze inwestycyjne, WIG20, WIBOR 6M
Wnioski:
Tylko jeden fundusz z ośmiu, które istnieją dłużej niż 5 lat, dał
wyższą stopę zwrotu w badanym okresie niż analizowana strategia. Jeżeli
dokładniej przyjrzymy się danym w okresach półrocznych, okazuje się, że
bez względu na koniunkturę panującą na giełdzie, zdarzały się takie
okresy, podczas których żaden z funduszy nie mógł się pochwalić wyższym
zyskiem niż nasz prosty portfel inwestycyjny (I/1999, II/2000, I/2001).
Okazuje się, że najlepszy fundusz (i jednocześnie ten, który okazał się
lepszy od naszej strategii) przez prawie połowę badanych półrocznych
okresów był gorszy niż nasz prosty model. Oznacza to, że rzeczywiście
osiągnięcie zysków przewyższających średnią rynkową nie jest rzeczą
łatwą nie tylko dla inwestorów indywidualnych, ale również dla
zarządzających dużymi portfelami.
Zastanówmy się, czy faktycznie w tak prosty sposób można pokonać siedem
na osiem zespołów zajmujących się inwestowaniem zawodowo. Pierwszy
problem, to w jaki sposób zainwestować w WIG20. Kupno akcji 20 spółek
(bo tyle wchodzi w skład indeksu) jest kosztowne i trudno dobrać przy
mniejszych kwotach odpowiednią ilość akcji tak, aby wartość portfela
zachowywała się tak samo jak notowania indeksu. Rozwiązaniem tego
problemu jest inwestycja w jednostki indeksowe - nowy instrument na
naszej giełdzie. Wystarczy 150-200 zł (dokładnie 1/10 wartości WIG20) i
za pomocą jednego zlecenia można mieć w swoim portfelu wszystkie
składniki indeksu w odpowiednich proporcjach.
Drugim problemem jest uzyskanie stopy zwrotu z "bezpiecznej" części na
poziomie stopy procentowej WIBOR 6M. I to jest w miarę proste, bo
wystarczy mniej więcej 100 zł. (lub wielokrotność), aby zakupić
3-letnią obligację skarbową o zmiennym oprocentowaniu. W kolejnych
półrocznych okresach naliczane jest oprocentowanie na poziomie tej
właśnie stopy procentowej. Przy większych kwotach w łatwy sposób można
uzyskać jeszcze wyższą stopę procentową na rynku wtórnym obligacji.
Konsekwentnie stosując opisaną wyżej strategię, można pokonać większość
zespołów zarządzających funduszami inwestycyjnymi.
O AUTORZE: Robert Kiyosaki, autor książki "Bogaty ojciec, Biedny ojciec" to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada - zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo - jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i Roberta Kiyosaki, odwiedź stronę: http://ipe.aktywa.biz
