Pewnie nieraz słyszałeś, że podczas działań marketingowych nie wolno używać słowa "nie". To byłoby ogromne marnotractwo szansy dobicia transakcji. Zaraz dowiesz się dlaczego...
Ale najpierw doświadczenie. Co pomyślisz, kiedy powiem:
- nie wyobrażaj sobie koloru zielonego
- nie myśl o tym artykule
- nie zastanawiaj się nad tym, co zaraz będziesz robił?
Powinieneś właśnie wyobrazić sobie kolor zielony, później wspomnieć o tym artykule, a na koniec pomyśleć o tym, co będziesz robił. Jeśli Ci się nie udało, to powtórz Sobie te 3 wyrażenia od myślników w pamięci. Czy było jak mówię?
Dlaczego? (artykuł o słowie "dlaczego" napiszę innym razem)
A dlaczego nie wolno mówić afirmacji ze słówkiem "nie"? Przypomnij sobie. Przecież nasza podświadomość nie zna wyrazu "nie"! I dlatego, kiedy mówię Ci "nie myśl o czerwonym" w Twoim umyśle pojawia się ten kolor. Jest to spowodowane tym, że podświadomość rozpoznaje samo zdanie: Myśl o czerwonym.
Jak Ci się to przyda?
Wyobraź sobie te możliwości płynące z używania zaprzeczenia! Jeśli powiem: Chciałbym na tej imprezie z okazji 10-lecia naszego biura podróży pomówić o pięknych plażach w [Chorwacji?], o przyjemnościach i relaksie jakiego można tam zaznać itd.
A co jeśli usłyszysz: Nie będę mówił o 10-leciu naszego biura, nie będę Wam opowiadał jakie tam są piękne, piaskowe plaże z czystym morzem, nie przekażę Wam też nic o relaksie, jakiego możne tam zaznać, tylko przedstawię prezentację o bezpiecznej podróży do tego wspaniałego kraju.
Co Ci się bardziej podobało? W pierwszym akapicie włącza się odbiorcy lampka ostrzegawcza "On tu coś kombinuje! Chce Ci coś sprzedać! Uważaj." a w drugim myśli "OK, nie będzie nam nic reklamował, czuję się bezpiecznie. Mogę mu zaufać.". A co jest najważniejsze, aby coś sprzedać? Zaufanie! Tak! To zaufanie decyduje o tym, czy klient kupi coś czy nie.
Z tego powodu zacznij już dziś używać słówka "nie". Ale niech to będzie przemyślane - inaczej to przyniesie Ci szkody.
Polecam książkę Kiedy rozmowa pogarsza sprawę? dra Davida Stiebela. Opisuje on tajemnice strategicznej komunikacji. Czyta się szybko i przyjemnie.

Komentarze