Czwartek, 24. Kwiecień 2008 04:53
Witold Wojtowicz
Czy zastanawiałeś się kiedyś od czego zależy jakość Twojego życia? Uczono nas, że: "Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz", że "Bez pracy nie ma kołaczy", że "Jesteś kowalem swego losu" i jeszcze wielu innych mądrych rzeczy. Czemu więc tak niewielu ludzi jest naprawdę szczęśliwych, bogatych i cieszy się życiem? Nie chcę tu sugerować, że te przysłowia nie mają sensu. Wręcz przeciwnie, mają, ale ich sens jest bardzo głęboki. I właśnie o tej głębi sensu chcę trochę z Wami porozmawiać. Jedną z funkcji naszego umysłu jest przyswajanie informacji. Świat bez przerwy atakuje nas mnóstwem różnych rzeczy. Przyzwyczailiśmy się do tego i uodporniliśmy się. Wręcz doszło do tego, że jeżeli jakaś sprawa nami nie wstrząśnie, często w ogóle jej nie zauważamy. Dlatego najlepiej sprzedawane są sensacje. Tak szkolą dziennikarzy: Znajdź sensację! Jeśli jej nie znajdziesz to stwórz, albo ponaciągaj fakty. Jak tego nie zrobisz, to jesteś złym dziennikarzem i szybko stracisz pracę.
Więcej…
Czwartek, 24. Kwiecień 2008 04:50
Witold Wojtowicz
- Popatrz na siebie, kim się stałeś po tych latach wegetacji na tej planecie? Jest wielu młodszych od Ciebie, którzy stali się bogatsi, a Ty co??? Pewnie powiesz, że masz inne wartości, że nie jesteś materialistą i liczy się bardziej dla ciebie zdrowie, rodzina, Bóg, przyjaźń i inne banialuki mi będziesz opowiadać. Jeżeli byłaby to prawda to, dlaczego mimo wszystko więcej czasu poświęcasz na zarabianie pieniędzy niż zdrowie, rodzinę, Boga czy przyjaciół? - Jeżeli mi mówisz, że nie jesteś materialistą, to najpierw dowiedz się, co to znaczy być materialistą. Materialista to człowiek, który koncentruje się na sprawach materialnych np. na pieniądzach. - Czy wiesz, kiedy człowiek koncentruje się na pieniądzach? A wiesz, kiedy człowiek koncentruje się na swojej głowie, albo na nodze, czy palcu? - Wtedy, kiedy go boli!!! Jak go nie boli, to nawet nie wie, że go ma.
Więcej…
Poniedziałek, 21. Kwiecień 2008 03:15
Witold Wojtowicz
- Jak to zrobić? - Dopóki jest się dzieckiem, to nie ma z tym problemu, bo naturą dziecka jest poznawanie świata. Ale jak go już poznasz... - Wiem, masz rację, świata nigdy nie poznasz, ale możesz poznać jakąś jego cząstkę. Więc Twoim zadaniem jest zadecydować o tym którą cząstkę poznać. Niektórzy nie chcą poznawać żadnej. Ślizgają się po powierzchni życia w nic się nie zagłębiając. Nie wiedzą, że postępując w ten sposób nie dają sobie szansy na prawdziwą twórczą radość. - A więc moja rada - znajdź swoją cząstkę. Gdy ją znajdziesz, to zacznij badać, poznawać. - Po czym poznasz, że ją już poznałeś? - Po tym, że zrozumiałeś, iż jest za duża, żeby ją poznać i co najwyżej możesz poznać jej cząstkę. Wtedy znowu musisz zadecydować, którą cząstkę z cząstki chcesz zgłębiać. Na poziomie trzecim stajesz się fachowcem, na czwartym dostajesz tytuł naukowy, na piątym kilka kolejnych tytułów, a na szóstym nagrodę Nobla. Einstein powiedział, że nie da się rozwiązać problemu będąc na tym samym poziomie mentalnym na jakim go stworzyłeś. Czyli życie, dając nam problemy, zmusza nas do zmiamy poziomu mentalnego. - Co to znaczy zmiana poziomu mentalnego? - To właśnie przesunięcie koncentracji w głąb, czyli z cząstki na cząstkę cząstki. Podam przykład:
Więcej…
Środa, 27. Luty 2008 20:40
Michał Toczyski
Otrzymałem kiedyś maila z komentarzem strony z prośbą o zamieszczeniu materiałów "jak poradzić sobie z długami?". To, co napiszę, pewnie część osób bardzo zdziwi, a część pozostanie z Was niewzruszona. I tak ma być :-) . Wszelkie banki prześcigają się w niskich oprocentowaniach kredytów... co nie zawsze wychodzi im na dobre. Jedne przebijają się przez drugich "taniej nie znajdziesz", "pieniądze od ręki". Inni chwalą "bez gwiazdek i ukrytych kosztów". Kredyt teraz nie jest drogi (na pewno nie tak jak w CashFlow - 10% / m-c :-), firma na ogół może sobie na niego pozwolić. Gorzej z tzw. złymi długami, czy pożyczkami na pasywa nic nie wnoszącymi do naszego portfela (poza pustką :-). Rzecz w tym, że...
Więcej…
Wtorek, 05. Luty 2008 18:38
Michał Toczyski
Jestem w kościele. Kiedy rozpoczęła się Komunia Święta, jak zwykle wszyscy rozgladają się po reszcie obecnych. Wychodzi jedna, pewna siebie osoba. Wtem wszyscy ustawiają się tworząc gigantyczne kolejki do przyjęcia Najświętszego Ciała. Nie chcię skupiać się tutaj na części religijnej ale na sam fakt, który brzmi... Zawsze ktoś musi być pierwszy!
Człowiek to istota stadna i najlepiej czuje się w grupie. Taka już nasz natura, że tłumowi osób często lepiej wierzymy niż sobie samemu. Niestety. Sam to nazywam psychologia tłumu. Wszyscy idą, ale dopiero wtedy, gdy ktoś zapoczątkuje "orszak". Przykładów można mnożyć. Jeśli chcesz być przywódcą, to wiedz, że tak jak na opisanej przed chwilą sytuacji, zawsze musi znaleść się osoba pierwsza. Osoba, za którą podąży reszta. Większość z nas potrzebuje osoby, która ją pokieruje, pokaże co ma zrobić. Właśnie dlatego ludzie Ci pracują na posadach, a nie we własnej firmie.
Więcej…
|
|