Kiedyś trochę dyskutowałem z pewnym znajomym o dość kontrowersyjnej sprawie. O dziedziczeniu biedy. Uważał, że taki problem istnieje i jest bardzo powszechny. Ja natomiast miałem nieco inne zdanie...
Znaczy... uważam, że dziedziczenie biedy bądź bogactwa istnieje w pewnych warunkach. Jednak nie zgadzaliśmy się co do znaczenia wyrazów: bogactwo i bieda. Dla niego te słowa określały ilość pieniędzy. Dla mnie te słowa określają stan umysłu.
To czy będziesz bogaty czy biedny, czy będziesz miał dużo pieniędzy czy mało zależy od Twojego nastawienia. Zależy od Ciebie. Od Twojej pomysłowości, od tego:
- dlaczego?
- co?
- i jak?
zrobisz w kierunku Swojej finansowej wolności. To Ty sam możesz być Swoim największym przyjacielem i doradcą. Jednak możesz być także Swoim największym wrogiem. Od Ciebie zależy, ile posiadasz i kim jesteś.
Dziedziczenie biedy jako niedostatku nie istnieje. Istnieje natomiast dziedziczenie stanu umysłu. Jeśli rodzice mówią Iksińskiemu, że bogaci są źli, to ciężko znaleźć autorytet, który temu zaprzeczy. Autorytet, który przekona Iksińskiego.
"Tato, sąsiad sobie kupił nową beemkę, dlaczego Ty jeździsz tym Fordem sprzed 10 lat?". "Synku, Twój tatuś jest biedny, ale za to uczciwy!". Tego typu rozmowy często zdarzają się w biednych rodzinach. Wtedy dzieci nabierają pewnego przekonania, które stanowi powód ich ubóstwa do końca ich dni.
Jeśli zamienimy bogatego z biednym majątkami, to w większości przypadków biedny straci całą sumę. A bogaty? Dojdzie znów na szczyt kariery. Biedny nie wie jak zarządzać pieniędzmi. Dlatego ma ich za mało. Bogaty natomiast posiada tę więdzę. Dlatego pieniędzy ma za dużo :) .
Bieda czy bogactwo to stan umysłu. A czy Ty się z tym zgadzasz? Skomentuj - podziel się Swoją opinią.









Komentarze