Sobota, 02. Sierpień 2008 13:30
Michał Toczyski
Wyobraź Sobie pewną sytuację. Być może zdarzyło się to także Tobie. Być może, osobie, którą znasz. Szkoła. Lekcja. "Zdzisiek! Do tablicy!". Wychodzi chłopak, powoli, małe kroczki, głowa pochylona. Odwraca się przodem do klasy. Tak, to jego pierwsza, a może kolejna przygoda z wystąpieniami publicznymi. "Napisz mi wzór reakcji N-hydroksysukcynoimidu z TosSu! W tej chwili!". Albo jakieś inne piekielnie proste pytanie. Na studiach nie pozwalają sobie tak wrzeszczeć. Nie potrzeba. Czasami chwytają się innej broni, jeszcze gorszej - zanudzają :) . "Eee, eee, wzór czego?" - nieśmiałym głosem pyta się uczeń. "Jak to czego? Nie wiesz?! Jedynka! Jesteś leniwy! Nic ci się nie chce! Kiedy ty się weźmiesz wreszcie w garść - bla, bla, bla - i w ogóle!". Na ten moment zwracam uwagę, że to tyczy się tylko części nauczycieli. Często mniejszej części. Ich się jednak najlepiej pamięta :) . I co się dzieje w przyszłości? "Zdzisiek, jutro do firmy przyjeżdża zespół reprezentacyjny XYZ Corporation. Wiesz, tej spółki, która zatrudnia 100 000 pracowników. Poprowadzisz dla ich przedstawicieli prezentację na temat naszego największego projektu.". A następnego dnia..."Dzień dobry, państwu, panom, znaczy... Mamy taki ppprojekt. Jest baaardzo duży... właśnie. No i tak. Chcemy, znaczy ja nie... znaczy szef chce, czyli w imieniu firmy, naszej firmy, tak... Czyli właśnie byście w niego zainwestowali. No, tyle ile będzie potrzeba. Jja nie mam wcale stracha, znaczy, tego no... tremy. Ja jestem przyzwyczajony do wystąpień publicznych, chociąż, te... nigdy nie występowałem [...]". Pozwoliłem sobie pominąć. Troszeczkę podkoloryzowałem, ale sądzę, że domyślasz się o co chodzi. Skąd się to bierze? Ta trema m.in. przed występowaniem publicznym? Pewnie po części sam już Sobie odpowiedziałeś. Jak to mówią trenerzy NLP, została zakotwiczona. Co to znaczy?
Czytaj dalej >> Komentarze...
Sobota, 02. Sierpień 2008 13:16
Michał Toczyski
Często słyszę od innych, że brakuje im motywacji do działania. Taki "słomiany zapał". Najpierw jesteśmy nakręceni na maksa, później dostajemy tzw. "doła", czyli mówimy sobie teksty typu "to nie wyjdzie", "Zdzisiek miał rację", "to nie mogło wyjść", "co ja sobie wyobrażałem?" etc. Przykładów nie musiałem przytaczać. Takie chwile zwątpienia zdarzają się prawie wszystkim, a może nawet i wszystkim. Z tym, że u niektórych trwają one godzinę, dzień, miesiąc, niektórzy z tego nie wychodzą, a u innych ta myśl pojawia się na ułamek sekundy. Grunt w tym, by nie zrezygnować. Dalej dążyć, w kierunku tego celu, dalej robić swoje. I na tym etapie, takiego załamania (jak trwa trochę dłużej) warto odsunąć od siebie zdania znajomych typu: "a nie mówiłem? :>". Niekoniecznie odciąć kontakty. Po prostu: nie wspominać o Twoim projekcie. Bo po co? Byś jeszcze bardziej się załamał bądź, co gorsza, zrezygnował? W pewnym momencie życia dochodzimy do momentu (choć nie wszyscy dochodzą), w którym zauważamy nasze możliwości. W Alchemiku została opisana historia, która dokładnie to ilustruje.
Czytaj dalej >> Komentarze...
Niedziela, 30. Grudzień 2007 21:53
Michał Toczyski
Czy też zdarza Ci się pytać samego Siebie: Co zrobić, by mi się chciało? Skuteczna motywacja, a właściwie jej brak to prawdopodobnie największa przeszkoda pomiędzy Tobą, nami wszystkimi a bogactwem, sukcesem na każdym polu. Jeśli zawsze Ci się chce wykonywać obowiązki, nie masz problemu ze sktecznym zmotywowaniem Siebie, to lepiej przejdź do innego artykułu. Ten tekst sądzę, że zainteresuje tylko tych, którzy pragną zdobyć siłę i działać kilka razy szybciej, od razu! Skuteczna motywacja rządzi się wieloma prawami. Jednak dzisiaj przedstawię Ci te, które uważam za najważniejsze. Obie są proste, właściwie banalne, może o nich słyszałeś. Może czytałeś. Ale czy wykorzystujesz je we własnym życiu? Pierwsza to...
Czytaj dalej >> Komentarze...
Niedziela, 30. Grudzień 2007 21:21
Michał Toczyski
Nieraz spotykamy się ze słowami, czy w gronie rodzinnym, autobusie, na ulicy: "A wiesz co on zrobił? Przez niego ...", "Te markety obniżyły ceny, a my biedni sklepikarze..." i inne, podobne wypowiedzi. Nie tylko odbierają nam one energię, czas, motywcję do działania, ale także takie stwierdzenia na ogół zamykają nasze umysły, jakby to powiedział Lech Dębski: Zniewalają umysły. Dlaczego? O co Ci chodzi? Michał, o czym ty piszesz? Już tłumaczę. Sedno sprawy polega na tym, że...
Czytaj dalej >> Komentarze...
Piątek, 07. Grudzień 2007 21:59
Michał Toczyski
Dlaczego warto uczyć się języków obcych?Wiesz, że fala angielskiego opływa świat. Można powiedzieć, że to uniwersalny język. Trzeba przyznać, że książek, stron internetowych i ogólnie rzecz biorąc angielskich materiałów znajdziesz o wiele więcej, niż polskich odpowiedników. Spotykam się często z sytuacją, w której książki wydaje się tylko dla zysku i wiele osób płaci za nie dziesiątki, setki złotych. Nie wiedzą oni, że często co najmniej kilka razy lepszej jakości e-booki amerykańskie możesz za darmo i legalnie pobrać z Internetu. Zachód udostępnia wiele wiedzy bezpłatnie, a w Polsce często nie słychać o tym, co tam już jest na porządku dziennym. Ameryka dyktuje nam w pewnym sensie warunki, prawie wszystko co tam istnieje od kilku lat wprowadza się dopiero w Polsce. A my możemy na tym skorzystać. Potraktujmy to jako barometr, wskaźnik co kiedyś przyjdzie do naszej ojczyzny. Posiadajmy tę informację wcześniej i zamieńmy ją na pieniądze! Kraje bardziej rozwinięte posiadają rozwiązania czasami takie jak nasze, a czasami takie, o którym nam się nawet nie śniło (mimo, że to się ostatnio wyrównuje). Ze względu na wysoką konkurencję Amerykanie umieszczają w Internecie wiedzę, piszą teksty o wysokiej jakości. Nie uogólniając warto poznać języki obce, które Ci się przydadzą w biznesie, inwestowaniu, ewentualnej pracy na etacie. Najważniejsza jest informacja. Posiadaj ją wcześniej, gdyż inni Cię wyprzedzą. A w biznesie - kto pierwszy, ten lepszy. Znajomość języka angielskiego to nie konkurencyjna przewaga, lecz konieczność. Im wcześniej zaczniesz, tym lepiej poznasz ten język. Nie warto zwlekać. Tutaj powiem Ci, jak ja się uczę słówek i gramatyki. Najlepsze są sposoby mieszane, czyli kilka połączonych w jedno. Zaczynamy!
Czytaj dalej >> Komentarze...
|
|